poniedziałek, 18 marca 2019

"Ogien i kosc" recenzja

O czym jest książka?
"Ogień i kość" opowiada o 18-letniej Sage, która prosto z ulicy trafia do świata półbogów i magii, połączonego z Hollywoodzkim snem. Dziewczyna czuje się zagubiona, kiedy widzi, że każdy w tej nowej rzeczywistości jednocześnie chce ją zabić i pozyskać do swojego Domu, czyli grupy w której żyje.
Jakby tego było mało w jej snach zaczynają pojawiać się sny, które okazują się być niczym innym, jak wspomnieniami jej zmarłej kilkaset lat wcześniej siostry.

Co mi się podobało?
Ta książka była naprawdę fajnym oderwaniem od rzeczywistości. Szalony świat, który stworzyła autorka porywał mnie i nie chciał wypuścić. To było naprawdę czymś ciekawym. Bardzo polubiłam też Sage i jej hart ducha w sytuacji, w której się znalazła.


Co mi się nie podobało?
Zdecydowanie zawiódł mnie fakt, że "Ogień i kość" miała wiele nawiązań i "inspiracji" zaczerpniętych z innych, znanych książek, takich jak seria "Dary anioła" czy "Dwory". To, moim zdaniem był ogromny minus. Nie wiem, czy to był przypadek, czy specjalny zabieg, ale książka przez to straciła wiele w moich oczach.


Podsumowując
Książka mi się podobała i dobrze się przy niej bawiłam. Pomimo aspektu poruszonego powyżej, jestem naprawdę zadowolona, że po nią sięgnęłam i gorąco polecam to też innym.
Oceniam "Ogień i kość"na 6/10.



Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście lub chcecie przeczytać tę pozycję. Jestem naprawdę ciekawa też waszych opinii na jej temat! Piszcie śmiało!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej! Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, po...