Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiazki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiazki. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 kwietnia 2019

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej!
Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, pod tytułem "Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow".
Jestem szczerze zaskoczona, że książka do mnie dotarła, bo nie porozumiewałam się w jej kwestii z wydawnictwem, ale skoro już się u mnie pojawiła, to chętnie coś wam o niej opowiem!

O czym jest książka?
 Poznajemy tu dalszą historię Morrigan, która po zakończeniu rób, staje się członkiem Towarzystwa Wunderowego i rozpoczyna naukę w tamtejszej szkole. Niestety jej życie nie staje się łatwe i usłane różami
. Dziewczynka jest piętnowana przez innych uczniów. Czuje się samotna. W dodatku dookoła zaczynają znikać ludzie, a jej jednostkę w Towarzystwie ktoś zaczyna szantażować, grożąc wyjawieniem wszystkim jej tajemnicy.
  Mimo wszystko Morrigan nie poddaje się i uparcie stara się pokazać innym swoją wartość i udowodnić, że seria tajemniczych zniknięć nie jest jej winą.

Co mi się podobało?
Jak mam być szczera to ta część serii o Nevermoorze znaczenie bardziej przypadła mi do gustu, niż pierwszy tom.
  Moim zdaniem dziewczynka bardzo się zmieniła i zaczęła "brać byka za rogi", czego nie zauważyłam w pierwszej części, gdzie bardziej po prostu płynęła z prądem.
  Ponad to przygody, jakie spotykają Morrigan w tej części, są znacznie ciekawsze. Cała fabuła stała się barwniejsza i zaczęła poruszać znacznie ważniejsze tematy, jak ocenianie innych. Sądzę więc, że jest to książka, po jaką powinien sięgnąć każdy młodszy, a także nie jeden starszy czytelnik.

Co mi się nie podobało?
  Ciężko jest mi tu określić, co z tą książką było nie tak. Nie umiem powiedzieć, co mi nie grało, ale coś takiego zdecydowanie było. Ciężko było mi się wgryźć w fabułę.

Ocena.
  Na LC, jak i FB oceniłam książkę na 8/10, właśnie z powodu tych niezidentyfikowanych niedociągnięć. Powiedziałabym, że nie jest to moja wymarzona lektura, ale pomimo wszystko uważam, że jest to naprawdę dobra książka.

Dawajcie znać, czy sięgnęliście po tę pozycję i  co o niej uważacie. Znaleźliście w niej coś interesującego dla siebie? A może jeszcze nie czytaliście lub w ogóle nie macie takiego zamiaru? Piszcie i widzimy się niebawem!

poniedziałek, 18 marca 2019

"Ogien i kosc" recenzja

O czym jest książka?
"Ogień i kość" opowiada o 18-letniej Sage, która prosto z ulicy trafia do świata półbogów i magii, połączonego z Hollywoodzkim snem. Dziewczyna czuje się zagubiona, kiedy widzi, że każdy w tej nowej rzeczywistości jednocześnie chce ją zabić i pozyskać do swojego Domu, czyli grupy w której żyje.
Jakby tego było mało w jej snach zaczynają pojawiać się sny, które okazują się być niczym innym, jak wspomnieniami jej zmarłej kilkaset lat wcześniej siostry.

Co mi się podobało?
Ta książka była naprawdę fajnym oderwaniem od rzeczywistości. Szalony świat, który stworzyła autorka porywał mnie i nie chciał wypuścić. To było naprawdę czymś ciekawym. Bardzo polubiłam też Sage i jej hart ducha w sytuacji, w której się znalazła.


Co mi się nie podobało?
Zdecydowanie zawiódł mnie fakt, że "Ogień i kość" miała wiele nawiązań i "inspiracji" zaczerpniętych z innych, znanych książek, takich jak seria "Dary anioła" czy "Dwory". To, moim zdaniem był ogromny minus. Nie wiem, czy to był przypadek, czy specjalny zabieg, ale książka przez to straciła wiele w moich oczach.


Podsumowując
Książka mi się podobała i dobrze się przy niej bawiłam. Pomimo aspektu poruszonego powyżej, jestem naprawdę zadowolona, że po nią sięgnęłam i gorąco polecam to też innym.
Oceniam "Ogień i kość"na 6/10.



Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście lub chcecie przeczytać tę pozycję. Jestem naprawdę ciekawa też waszych opinii na jej temat! Piszcie śmiało!

poniedziałek, 26 lutego 2018

"Kredziarz" recenzja



Witajcie!
Dzisiaj, z powodu miłej dla mnie niespodzianki, mam dla was recenzję naprawdę świetnej książki, która już za kilka dni ukaże się w sklepach. Mam na myśli "Kredziarza" autorstwa C.J.Tudora!

O czym opowiada "Kredziarz"?
Jest to książka, przedstawiająca historię pewnego 12-letniego chłopca, który w raz z grupą przyjaciół spędza przyjemnie wakacje. Pewnego dnia jego przyjaciel w prezencie urodzinowym dostaje (nie wiadomo od kogo) wiadro kolorowej kredy. Wtedy wszystko się zaczyna.
Przyjaciele wpadają na pomysł przekazywania sobie wiadomości poprzez rysowanie określonych znaków kredą. Niestety te same znaki zaczynają doprowadzać głównego bohatera też do rzeczy, których widzieć by nie chciał. Są to zwłoki. Zwłoki ludzi i zwierząt.

Image result for kredziarzCo jest fajne w "Kredziarzu"?
Genialnie stworzona fabuła, która cały czas wprowadza czytelnika w błąd. Niby mamy wrażenie, że już wszystko wiemy, że przewidzieliśmy zakończenie, ale już na następnej stronie widzimy, że jest zupełnie inaczej, niż się spodziewaliśmy. Co chwilę czekają na nas niespodzianki i niespodziewane zwroty akcji. Bardzo fajnym zabiegiem w tym przypadku okazało się też przedstawienie historii bohatera w dwóch perspektywach. Jednej, gdy ma 12 lat. Drugiej, gdy ma lat 42.

Co jest słabe w "Kredziarzu"?
Wolno i dziwacznie rozwijająca się fabuła. Mam tutaj na myśli to, że czytając tę książkę mamy wrażenie, że cały czas jesteśmy na początku. Nie ważne, czy przeczytaliśmy 50 stron, 100, czy połowę książki. Jest ona naprawdę dziwnie pod tym względem stworzona, co powoduje, że ma się wrażenie, że bardzo wolno się ją czyta!


Co myślę o "Kredziarzu"?
Jest to naprawdę dobra książka, która potrafi zaskoczyć. Można się przy niej dobrze bawić, ale niestety momentami się dłuży. Bardzo mi się podobało to, że ostateczne rozwiązanie wszystkich zagadek przychodzi nie w połowie książki, jak to się często zdarza, ale dosłownie na dwóch ostatnich stronach! To jest naprawdę świetne!

Jak oceniam "Kredziarza"?
Oceniam książkę na 7/10. Naprawdę mi się ona spodobała, ale dłużące się fragmenty i wolno rozwijająca się na początku akcja nie pozwalają mi dać tej książce wyższej oceny.

Komu polecam "Kredziarza"?
Każdemu, kto lubi zagadki oraz każdemu, kto lubi cały czas się zastanawiać o co w ogóle chodzi, bo w tej książce łatwo się momentami pogubić. Jeżeli jesteś osobą, która woli proste fabuły, które nie wymagają większego wysiłku umysłowego, to nie polecam Ci tej książki, ale jeśli zagadki w literaturze i zastanawianie się nad nimi sprawiają Ci przyjemność to koniecznie odłóż sobie pieniądze i 28 lutego leć do księgarni i kup "Kredziarza", bo książka na pewno Ci się spodoba.

Z mojej strony to wszystko. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś jeszcze na temat tej książki ode mnie to zachęcam do zajrzenia na mój kanał na YT oraz na Facebook'a, bo tam również znajdują się recenzje tej pozycji!
Do zobaczenie niebawem!

piątek, 8 grudnia 2017

"Trzy mroczne korony" recenzja

O czym jest?
"Trzy mroczne korony" Kendare Blake to historia trzech sióstr - królowych. Żyją one na wyspie, na której co jakiś czas przychodzą na świat trojaczki, dziewczynki, które będą musiały stoczyć między sobą swego rodzaju bitwę na śmierć i życie, by zdobyć koronę. "(...) dwie będą zgubione, a jedna królową".Każda z sióstr posiada magiczny dar. Jedna jest trucicielką, druga panią natury, a trzecia włada żywiołami. Jednakże dwie z nich nie są takie jak być powinny. Są słabe i pozbawione mocy, nie mają szans przeżyć.Akcja książki rozpoczyna się w dniu 16 urodzin owych trojaczek. Na kilka miesięcy przed śmiertelnym bojem o tron. Poznajemy tu bohaterki oraz zwyczaje wyspy. Zapoznajemy się z ich darami i siła, jaką posiadają.
                                            Co mnie najbardziej zainteresowało?
Image result for trzy mroczne koronyNajciekawszy okazał się dla mnie wątek Arsinoe, z którą bardzo się zżyłam. Jest to pani natury, która pragnie spokoju i ciszy, która nie lubi ludzi, a jej moc pozostawia wiele do życzenia.
Bardzo zainteresowały mnie jej starania, spodobała mi się jej zawziętość i upór, dzięki którym (moim zdaniem) stała się znacznie silniejsza, niż jej siostry.
Bardzo zaciekawiły mnie też ostatnie strony książki, które pozostawiły wiele pytań i jeszcze większy zapał do przeczytania drugiego tomu!

Na czym się zawiodłam?
Po pierwsze sądziłam, że książka będzie grubsza - wyglądała na taką na zdjęciach i filmach. Po drugie sam początek historii, był dość dziwny i ciężko było mi się w niego wgryźć. Niby wszystko było fajnie, poznawałam bohaterki i ich charaktery, ale jakoś nie podeszło mi to. Mimo wszystko im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym stawała się ona ciekawsza.

Na ile oceniam i dlaczego?
Książkę oceniam na 9/10, bo naprawdę szalenie mi się spodobała ta historia i sposób w jaki została stworzona. Bohaterki polubiłam ogromnie i doceniam te ogromne różnice w ich charakterach, dzięki czemu każdy czytelnik może zdecydować, która z nich będzie najlepsza według niego. Bardzo mi się to podoba.
Jedynym "ale" jest właśnie sam początek książki, sam początek historii, który nie do końca mi przypadł do gustu.

Dajcie mi koniecznie znać czy czytaliście "Trzy mroczne korony" i co uważacie na temat tej książki. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii oraz tego czy w ogóle sięgnęliście po tę pozycję! Koniecznie mi o tym napiszcie!
Do zobaczenia niebawem! 

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej! Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, po...