piątek, 8 grudnia 2017

"Trzy mroczne korony" recenzja

O czym jest?
"Trzy mroczne korony" Kendare Blake to historia trzech sióstr - królowych. Żyją one na wyspie, na której co jakiś czas przychodzą na świat trojaczki, dziewczynki, które będą musiały stoczyć między sobą swego rodzaju bitwę na śmierć i życie, by zdobyć koronę. "(...) dwie będą zgubione, a jedna królową".Każda z sióstr posiada magiczny dar. Jedna jest trucicielką, druga panią natury, a trzecia włada żywiołami. Jednakże dwie z nich nie są takie jak być powinny. Są słabe i pozbawione mocy, nie mają szans przeżyć.Akcja książki rozpoczyna się w dniu 16 urodzin owych trojaczek. Na kilka miesięcy przed śmiertelnym bojem o tron. Poznajemy tu bohaterki oraz zwyczaje wyspy. Zapoznajemy się z ich darami i siła, jaką posiadają.
                                            Co mnie najbardziej zainteresowało?
Image result for trzy mroczne koronyNajciekawszy okazał się dla mnie wątek Arsinoe, z którą bardzo się zżyłam. Jest to pani natury, która pragnie spokoju i ciszy, która nie lubi ludzi, a jej moc pozostawia wiele do życzenia.
Bardzo zainteresowały mnie jej starania, spodobała mi się jej zawziętość i upór, dzięki którym (moim zdaniem) stała się znacznie silniejsza, niż jej siostry.
Bardzo zaciekawiły mnie też ostatnie strony książki, które pozostawiły wiele pytań i jeszcze większy zapał do przeczytania drugiego tomu!

Na czym się zawiodłam?
Po pierwsze sądziłam, że książka będzie grubsza - wyglądała na taką na zdjęciach i filmach. Po drugie sam początek historii, był dość dziwny i ciężko było mi się w niego wgryźć. Niby wszystko było fajnie, poznawałam bohaterki i ich charaktery, ale jakoś nie podeszło mi to. Mimo wszystko im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym stawała się ona ciekawsza.

Na ile oceniam i dlaczego?
Książkę oceniam na 9/10, bo naprawdę szalenie mi się spodobała ta historia i sposób w jaki została stworzona. Bohaterki polubiłam ogromnie i doceniam te ogromne różnice w ich charakterach, dzięki czemu każdy czytelnik może zdecydować, która z nich będzie najlepsza według niego. Bardzo mi się to podoba.
Jedynym "ale" jest właśnie sam początek książki, sam początek historii, który nie do końca mi przypadł do gustu.

Dajcie mi koniecznie znać czy czytaliście "Trzy mroczne korony" i co uważacie na temat tej książki. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii oraz tego czy w ogóle sięgnęliście po tę pozycję! Koniecznie mi o tym napiszcie!
Do zobaczenia niebawem! 

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej! Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, po...