Witajcie!
Mamy już połowę listopada. W związku z tym wieczory zaczynają powoli być dłuższe od dnia, wszyscy powoli wpadają w zimową depresję. Ale każdy książkoholik ma na to sposób, prawda? Takie wieczory są doskonałe do tego, żeby usiąść w wygodnym fotelu. Wziąć w jedną łapkę kubek pysznej herbaty (w moim przypadku zapewne zielonej albo czerwonej), w drugą złapać świetna książkę i oderwać się od ponurej aury za oknem.
Z tego właśnie powodu mam dla was zestawienie świetnych książek, które pozwolą zapomnieć o deszczu i wietrze szalejącym na zewnątrz!
Pierwsze miejsce, według mnie powinno zająć tutaj "Światło, którego nie widać" Anthoniego Doerra!
Jest to fenomenalna książka, opowiadająca o dwójce młodych ludzi - Marie-Laure i Wernerze. Dziewczyna jest niewidomą mieszkanką Paryża, która z powodu II Wojny Światowej musi uciekać do nadmorskiego miasteczka Saint-Germain, aby ratować życie.
Chłopka, z kolei jest niemiecką sierotą, która zostaje wciągnięta w wir wojny. Werner wstępuje w szeregi Niemieckich wojsk.
Losy tej dwójki nie przeplatają się prawie wcale, ale jednak mają ze sobą ścisły związek.
Książka jest naprawdę niesamowita i czyta się ją jednym tchem. Sądzę, że naprawdę dobrze można się przy niej oderwać od smutnej, jesiennej rzeczywistości.
Następną pozycją, o której warto tu wspomnieć, to "Obca" Diany Gabaldon!
Książka opowiada o Claire, która zaraz po II Wojnie Światowej udaje się ze swoim mężem do Szkocji. Tam odkrywa kamienny krąg, który przypadkowo przenosi ją w czasie o XVIII wieku.
Kobieta na własne oczy ma szansę poznać ludzi z tamtych czasów, zobaczyć jak żyli i... odnaleźć miłość swojego życia.
Jest to poruszająca książka, która wciąga umysł i serce.
Warto po nią sięgnąć nie tylko z powodu ciekawej fabuł, ale i kunsztu, jakim wykazała się autorka. Jest to naprawdę wspaniałą pozycja.
Gdy na dworze pada i jest tak ponuro, warto przenieść się w czasie i przeżyć tak wspaniałe przygody. Nie sądzicie?
No i kolejna książka, a w zasadzie seria książek, o której nie wolno zapomnieć jesienią. Mam tutaj na myśli serię opowieści o Sherlocku Holmesie sir Arthura Conana Doyla.
Myślę, że każdy słyszał o zjawiskowym detektywie, który potrafi rozwikłać każdą, nawet niemożliwą do rozwiązania zagadkę.
Jest to seria opowieści o mężczyźnie, który tak naprawdę z nudów rozwiązuje sprawy na przykład morderstw, których policja nie potrafi rozwiązać. Do głowy w tym momencie przychodzi mi cześć zatytułowana "Studium w szkarłacie", w której to Holmes, właśnie rozwiązuje sprawę zagadkowej śmierci pewnego mężczyzny.
Seria tych książek jest naprawdę niesamowitym pomysłem na zabicie czasu z ponury wieczór. A może dzięki nim i nam uda się rozwiązać jakąś tajemnicę?
Następną książką, która według mnie zasługuje na uwagę w tych pochmurnych dniach jest "Miniaturzystka" Jessy Burton. Poznajemy tu historię młodej dziewczyny, która wprowadza się do domu poślubionego mężczyzny. W prezencie ślubnym otrzymuje coś niespotykanego, bo domek dla lalek. Po kilku dniach konsternacji Nella postanawia umeblować podarunek.
Zatrudnia więc miniaturzystę. Jednak mebelki, które przychodzą, nie są tym czego sobie życzy. Dziewczyna otrzymuje zapowiedzi rzeczy, które dopiero mają mieć miejsce i które zmienią jej życie nie do poznania.
Według mnie ta pozycja jest zdecydowanie zbyt mało znana. Zasługuje ona na znacznie większy rozgłos,a to dlatego, że fabuła i jej wykonanie są po prostu fantastyczne. Czytałam ją właśnie jesienią i powiem szczerze, że była ona niesamowitym oderwaniem od chłodu tych niezbyt przyjemnych dni.
Ostatnia książką w tym zestawieniu są "Wszystkie jasne miejsca" Jennifer Niven.
Jest to słodko-gorzka historia o miłości i śmierci. Śmierci brutalnej, ale w książce przedstawionej też jako pięknej.
Poznajemy tutaj dwójkę nastolatków, którzy zamieniają ze sobą pierwsze słowa na wieży, gdy chcą skoczyć.
Ostatecznie odnajdują w sobie sens swojego życia i poznają siebie samych na nowo. Zmieniają się i starają odbudować, tak bardzo zniszczone życia.
Książka jest naprawdę piękna i wartościowa, a tematyką pasuje doskonale do tego co dzieje się za oknami. Dlatego właśnie gorąco wam ją polecam na jesień.
Jest to naprawdę piękna historia, która warto poznać.
To wszystkie książki (na tę chwilę), które chcę wam pokazać i które uważam za dobre odciągacze myśli od ulewy i zimna na dworze.
Dajcie mi koniecznie znać jakie książki wy mi polecacie na tę porę roku (albo na inną). Czekam na wasze komentarz i do zobaczenia niebawem!