środa, 10 kwietnia 2019

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej!
Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, pod tytułem "Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow".
Jestem szczerze zaskoczona, że książka do mnie dotarła, bo nie porozumiewałam się w jej kwestii z wydawnictwem, ale skoro już się u mnie pojawiła, to chętnie coś wam o niej opowiem!

O czym jest książka?
 Poznajemy tu dalszą historię Morrigan, która po zakończeniu rób, staje się członkiem Towarzystwa Wunderowego i rozpoczyna naukę w tamtejszej szkole. Niestety jej życie nie staje się łatwe i usłane różami
. Dziewczynka jest piętnowana przez innych uczniów. Czuje się samotna. W dodatku dookoła zaczynają znikać ludzie, a jej jednostkę w Towarzystwie ktoś zaczyna szantażować, grożąc wyjawieniem wszystkim jej tajemnicy.
  Mimo wszystko Morrigan nie poddaje się i uparcie stara się pokazać innym swoją wartość i udowodnić, że seria tajemniczych zniknięć nie jest jej winą.

Co mi się podobało?
Jak mam być szczera to ta część serii o Nevermoorze znaczenie bardziej przypadła mi do gustu, niż pierwszy tom.
  Moim zdaniem dziewczynka bardzo się zmieniła i zaczęła "brać byka za rogi", czego nie zauważyłam w pierwszej części, gdzie bardziej po prostu płynęła z prądem.
  Ponad to przygody, jakie spotykają Morrigan w tej części, są znacznie ciekawsze. Cała fabuła stała się barwniejsza i zaczęła poruszać znacznie ważniejsze tematy, jak ocenianie innych. Sądzę więc, że jest to książka, po jaką powinien sięgnąć każdy młodszy, a także nie jeden starszy czytelnik.

Co mi się nie podobało?
  Ciężko jest mi tu określić, co z tą książką było nie tak. Nie umiem powiedzieć, co mi nie grało, ale coś takiego zdecydowanie było. Ciężko było mi się wgryźć w fabułę.

Ocena.
  Na LC, jak i FB oceniłam książkę na 8/10, właśnie z powodu tych niezidentyfikowanych niedociągnięć. Powiedziałabym, że nie jest to moja wymarzona lektura, ale pomimo wszystko uważam, że jest to naprawdę dobra książka.

Dawajcie znać, czy sięgnęliście po tę pozycję i  co o niej uważacie. Znaleźliście w niej coś interesującego dla siebie? A może jeszcze nie czytaliście lub w ogóle nie macie takiego zamiaru? Piszcie i widzimy się niebawem!

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Student czyta

  Witam was ponownie! 

Pewnie trafiliście tu zupełnie przypadkowo i nie macie pojęcia, o co chodzi. Już wam tłumaczę.
  Siedząc nad referatem, który musiałam ostatnio napisać, zdałam sobie sprawę z jednej słodko-gorzkiej umiejętności, którą posiadłam przez te niecałe dwa lata studiów. Jakiej? Czytania całej strony, że tak powiem, naraz. Chodzi tu o to, że zamiast czytać każde zdanie i akapit po kolei, prześlizguję się jedynie po tekście, wyłapując te fragmenty, które mogą mnie zaciekawić.

  Co w tym złego - zapytacie. Przecież to bardzo ułatwia pracę, kiedy mam przed sobą kilkaset stron nudnego, socjologicznego bełkotu albo tysiąc pięćset sto dziewięćset artykułów z kodeksu do przejrzenia. Jasne! To prawda. Smutne jest jednak to, że przyłapałam się na tym, że kiedy trafiam na jakiś bardzo długi opis w książce, który mnie nuży, zaczynam robić to samo.

Brak dostÄ™pnego opisu zdjÄ™cia.  To z kolei wywołuje u mnie wyrzuty sumienia, no bo przecież kupiłam książkę, którą chciałam przeczytać, a więc wydałam na nią zarobione ciężko pieniądze. W innym wypadku dostałam ją. Tak czy siak, ktoś musiał za nią zapłacić, a ja zamiast przeczytać wszystko, od deski do deski, skupiam się tylko na tych ciekawszych fragmentach.

  Oczywiście, kiedy to nie są teksty na studia, to nie skanuje wzrokiem całych stron, a jedynie zjadam jeden, czy dwa akapity na stronie, ale nadal jest mi przykro, że to się dzieje.
  Co uważacie na temat tego zjawiska? Zaczęłam się zastanawiać, czy inni też funkcjonują w ten sposób. No, bo rozumiem, żeby ominąć na przykład kawałek opisu, kiedy ten ma blisko dziesięć stron, ale kiedy ma pół?

  W każdym razie napiszcie mi w komentarzach, czy też czasem zdarza wam się zjadać fragmenty książek, czy nie. Naprawdę ciekawi mnie, czy to normalnie zjawisko, które z czasem pojawia się u wszystkich, którzy książki zamiast czytać to wciągają.

 Czekam na wasze komentarze i do zobaczenia niebawem!

poniedziałek, 18 marca 2019

"Ogien i kosc" recenzja

O czym jest książka?
"Ogień i kość" opowiada o 18-letniej Sage, która prosto z ulicy trafia do świata półbogów i magii, połączonego z Hollywoodzkim snem. Dziewczyna czuje się zagubiona, kiedy widzi, że każdy w tej nowej rzeczywistości jednocześnie chce ją zabić i pozyskać do swojego Domu, czyli grupy w której żyje.
Jakby tego było mało w jej snach zaczynają pojawiać się sny, które okazują się być niczym innym, jak wspomnieniami jej zmarłej kilkaset lat wcześniej siostry.

Co mi się podobało?
Ta książka była naprawdę fajnym oderwaniem od rzeczywistości. Szalony świat, który stworzyła autorka porywał mnie i nie chciał wypuścić. To było naprawdę czymś ciekawym. Bardzo polubiłam też Sage i jej hart ducha w sytuacji, w której się znalazła.


Co mi się nie podobało?
Zdecydowanie zawiódł mnie fakt, że "Ogień i kość" miała wiele nawiązań i "inspiracji" zaczerpniętych z innych, znanych książek, takich jak seria "Dary anioła" czy "Dwory". To, moim zdaniem był ogromny minus. Nie wiem, czy to był przypadek, czy specjalny zabieg, ale książka przez to straciła wiele w moich oczach.


Podsumowując
Książka mi się podobała i dobrze się przy niej bawiłam. Pomimo aspektu poruszonego powyżej, jestem naprawdę zadowolona, że po nią sięgnęłam i gorąco polecam to też innym.
Oceniam "Ogień i kość"na 6/10.



Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście lub chcecie przeczytać tę pozycję. Jestem naprawdę ciekawa też waszych opinii na jej temat! Piszcie śmiało!

poniedziałek, 26 lutego 2018

"Kredziarz" recenzja



Witajcie!
Dzisiaj, z powodu miłej dla mnie niespodzianki, mam dla was recenzję naprawdę świetnej książki, która już za kilka dni ukaże się w sklepach. Mam na myśli "Kredziarza" autorstwa C.J.Tudora!

O czym opowiada "Kredziarz"?
Jest to książka, przedstawiająca historię pewnego 12-letniego chłopca, który w raz z grupą przyjaciół spędza przyjemnie wakacje. Pewnego dnia jego przyjaciel w prezencie urodzinowym dostaje (nie wiadomo od kogo) wiadro kolorowej kredy. Wtedy wszystko się zaczyna.
Przyjaciele wpadają na pomysł przekazywania sobie wiadomości poprzez rysowanie określonych znaków kredą. Niestety te same znaki zaczynają doprowadzać głównego bohatera też do rzeczy, których widzieć by nie chciał. Są to zwłoki. Zwłoki ludzi i zwierząt.

Image result for kredziarzCo jest fajne w "Kredziarzu"?
Genialnie stworzona fabuła, która cały czas wprowadza czytelnika w błąd. Niby mamy wrażenie, że już wszystko wiemy, że przewidzieliśmy zakończenie, ale już na następnej stronie widzimy, że jest zupełnie inaczej, niż się spodziewaliśmy. Co chwilę czekają na nas niespodzianki i niespodziewane zwroty akcji. Bardzo fajnym zabiegiem w tym przypadku okazało się też przedstawienie historii bohatera w dwóch perspektywach. Jednej, gdy ma 12 lat. Drugiej, gdy ma lat 42.

Co jest słabe w "Kredziarzu"?
Wolno i dziwacznie rozwijająca się fabuła. Mam tutaj na myśli to, że czytając tę książkę mamy wrażenie, że cały czas jesteśmy na początku. Nie ważne, czy przeczytaliśmy 50 stron, 100, czy połowę książki. Jest ona naprawdę dziwnie pod tym względem stworzona, co powoduje, że ma się wrażenie, że bardzo wolno się ją czyta!


Co myślę o "Kredziarzu"?
Jest to naprawdę dobra książka, która potrafi zaskoczyć. Można się przy niej dobrze bawić, ale niestety momentami się dłuży. Bardzo mi się podobało to, że ostateczne rozwiązanie wszystkich zagadek przychodzi nie w połowie książki, jak to się często zdarza, ale dosłownie na dwóch ostatnich stronach! To jest naprawdę świetne!

Jak oceniam "Kredziarza"?
Oceniam książkę na 7/10. Naprawdę mi się ona spodobała, ale dłużące się fragmenty i wolno rozwijająca się na początku akcja nie pozwalają mi dać tej książce wyższej oceny.

Komu polecam "Kredziarza"?
Każdemu, kto lubi zagadki oraz każdemu, kto lubi cały czas się zastanawiać o co w ogóle chodzi, bo w tej książce łatwo się momentami pogubić. Jeżeli jesteś osobą, która woli proste fabuły, które nie wymagają większego wysiłku umysłowego, to nie polecam Ci tej książki, ale jeśli zagadki w literaturze i zastanawianie się nad nimi sprawiają Ci przyjemność to koniecznie odłóż sobie pieniądze i 28 lutego leć do księgarni i kup "Kredziarza", bo książka na pewno Ci się spodoba.

Z mojej strony to wszystko. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś jeszcze na temat tej książki ode mnie to zachęcam do zajrzenia na mój kanał na YT oraz na Facebook'a, bo tam również znajdują się recenzje tej pozycji!
Do zobaczenie niebawem!

piątek, 8 grudnia 2017

"Trzy mroczne korony" recenzja

O czym jest?
"Trzy mroczne korony" Kendare Blake to historia trzech sióstr - królowych. Żyją one na wyspie, na której co jakiś czas przychodzą na świat trojaczki, dziewczynki, które będą musiały stoczyć między sobą swego rodzaju bitwę na śmierć i życie, by zdobyć koronę. "(...) dwie będą zgubione, a jedna królową".Każda z sióstr posiada magiczny dar. Jedna jest trucicielką, druga panią natury, a trzecia włada żywiołami. Jednakże dwie z nich nie są takie jak być powinny. Są słabe i pozbawione mocy, nie mają szans przeżyć.Akcja książki rozpoczyna się w dniu 16 urodzin owych trojaczek. Na kilka miesięcy przed śmiertelnym bojem o tron. Poznajemy tu bohaterki oraz zwyczaje wyspy. Zapoznajemy się z ich darami i siła, jaką posiadają.
                                            Co mnie najbardziej zainteresowało?
Image result for trzy mroczne koronyNajciekawszy okazał się dla mnie wątek Arsinoe, z którą bardzo się zżyłam. Jest to pani natury, która pragnie spokoju i ciszy, która nie lubi ludzi, a jej moc pozostawia wiele do życzenia.
Bardzo zainteresowały mnie jej starania, spodobała mi się jej zawziętość i upór, dzięki którym (moim zdaniem) stała się znacznie silniejsza, niż jej siostry.
Bardzo zaciekawiły mnie też ostatnie strony książki, które pozostawiły wiele pytań i jeszcze większy zapał do przeczytania drugiego tomu!

Na czym się zawiodłam?
Po pierwsze sądziłam, że książka będzie grubsza - wyglądała na taką na zdjęciach i filmach. Po drugie sam początek historii, był dość dziwny i ciężko było mi się w niego wgryźć. Niby wszystko było fajnie, poznawałam bohaterki i ich charaktery, ale jakoś nie podeszło mi to. Mimo wszystko im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym stawała się ona ciekawsza.

Na ile oceniam i dlaczego?
Książkę oceniam na 9/10, bo naprawdę szalenie mi się spodobała ta historia i sposób w jaki została stworzona. Bohaterki polubiłam ogromnie i doceniam te ogromne różnice w ich charakterach, dzięki czemu każdy czytelnik może zdecydować, która z nich będzie najlepsza według niego. Bardzo mi się to podoba.
Jedynym "ale" jest właśnie sam początek książki, sam początek historii, który nie do końca mi przypadł do gustu.

Dajcie mi koniecznie znać czy czytaliście "Trzy mroczne korony" i co uważacie na temat tej książki. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii oraz tego czy w ogóle sięgnęliście po tę pozycję! Koniecznie mi o tym napiszcie!
Do zobaczenia niebawem! 

niedziela, 26 listopada 2017

Wyczekiwane nowości i zapowiedzi wydawnicze

Witajcie,
dzisiaj mam dla was trochę książek, których nie mogę się doczekać. Niektóre z nich już się ukazały, niektóre jeszcze nie. Mam nadzieję, że przyda wam się do czegoś takie zestawienie, bo przecież nie jestem jedynym książkoholikiem, który monitoruje nowości w księgarniach. Każdy z nas to robi, prawda?  Nie będę ich wypisywać chronologicznie, bo to nie ma większego sensu.

Pierwszą książką jakiej wyczekuję, a w sumie obecnie to zbieram na nią pieniądze, jest "Serafina i zmiennokształtny kostur" autorstwa Roberta Beatty'ego. Ta książka weszła do sprzedaży dosłownie kilka dni temu, bo 22 listopada 2017 roku. Książkę tę wydaje wydawnictwo Mamania i jest to druga część "Serafiny i czarnego płaszcza".
Jest to książka raczej dla młodszych czytelników, ale mimo wszystko pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu. Tam 12-letnia Serafina miała do czynienia ze strasznym mężczyzną, który porywał dorosłych i dzieci. Dziewczynka też odkryła prawdę o sobie. Dlaczego jest inna od wszystkich. Tym razem Serafina znów będzie musiała walczyć z tajemniczymi mocami i odkryć czy należy do świata ludzi.. czy zwierząt.


Następna książka, która mnie zainteresowała to pozycja autorstw Leigh Bardugo. Mowa tutaj o "Języku cierni. Opowieści snute o północy i niebezpieczna magia". Książka ma zostać wydana 29 listopada 2017 roku za sprawą wydawnictwa MAG.
Nie jestem pewna co do tego, czy ma być to pełnoprawna książka czy zbiór opowiadań. Głównie zwróciłam na nią uwagę z powodu pięknej (według mnie) okładki. Jednakże fabułą też jest dość ciekawa. Opowiada o zwierzętach mówiących ludzkim głosem, tajemniczych golemach z piernika i syrenie.
Zważywszy na tematykę oraz książki, które wcześniej napisała autorka, uważam, że może być to naprawdę ciekawa pozycja.


Image result for trzy mroczne korony okładkaNo i kolejna książka, która według mnie będzie czymś naprawdę świetnym. Mam na myśli "Trzy mroczne korony" Kendare Blake. Będzie ona dostępna w sklepach nie wiadomo kiedy, chociaż wiadomo, że premiera ma być już niedługo. Była możliwość zakupienia książki na stronie Moondrive Shop, jako box książkowy. Osobiście to zrobiłam i już nie mogę się doczekać.
Książka opowiada o trojaczkach, których zadaniem jest zamordowanie pozostałych dwóch sióstr, aby zasiąść na tronie.
Zauważyłam, że wokół tej książki, był dość duży szum w Ameryce. Widać też, że taki sam szum pojawi się w Polsce, gdy tylko książka pojawi się w sprzedaży.


Image result for większość bezwzględna mróz

Jeszcze jedną książką, która bardzo mnie ciekawi jest druga część serii "W kręgach władzy" Remigiusza Mroza, czyli "Większość bezwzględna". Jest to historia osób, które stoją u władzy w państwie. Po jednej stronie mamy Seydę, która obejmuje urząd prezydenta po rezygnacji byłego prezydenta i wywodzi się z partii centrowej. Po drugiej stronie stoi vice przewodniczący partii konserwatywnej. Odkrywają oni przekręty i korupcję, które miały miejsce w czasie ostatnich lat.
Pierwszy tom naprawdę bardzo mi się podobał. Jestem bardzo ciekawa, jak ta sytuacja się rozwinie. A wy lubicie Remigiusza Mroza?


Chcę wspomnieć o jeszcze jednej książce, którą zauważyła zupełnie przypadkowo. Chodzi mi o "Dziecko Sale" autorstwa Sary Wojciechowskiej. Książka ma się ukazać w sprzedaży 24 stycznia 2018 roku, dzięki wydawnictwu Skrzat.
Nie dość, że książka ma naprawdę interesującą fabułę to w dodatku jest pięknie wydana. Jej tematem jest dziewczyna, która nie zna swojej historii, a z opisu można wywnioskować, że ta przeszłość jest naprawdę barwna i ciekawa. Ellie uczy się w domu i marzy o tym, żeby chodzić do normalnej szkoły. Jednakże nie ma ona do tego prawa, gdyż, jak rozumiem mogłoby to jej bardzo zagrozić.


To co tutaj przedstawiłam, to pięć książek, które bardzo mnie zainteresowały. Oczywiście jest ich więcej, ale te są najciekawsze według mnie.
Dajcie mi znać, jakie nowości i zapowiedzi was zaciekawiły w ostatnim czasie. Czekam na wasze komentarze.
Do zobaczenia niebawem!


sobota, 18 listopada 2017

Ksiazki na dlugie jesienne wieczory

Witajcie!
Mamy już połowę listopada. W związku z tym wieczory zaczynają powoli być dłuższe od dnia, wszyscy powoli wpadają w zimową depresję. Ale każdy książkoholik ma na to sposób, prawda? Takie wieczory są doskonałe do tego, żeby usiąść w wygodnym fotelu. Wziąć w jedną łapkę kubek pysznej herbaty (w moim przypadku zapewne zielonej albo czerwonej), w drugą złapać świetna książkę i oderwać się od ponurej aury za oknem.
Z tego właśnie powodu mam dla was zestawienie świetnych książek, które pozwolą zapomnieć o deszczu i wietrze szalejącym na zewnątrz!



Pierwsze miejsce, według mnie powinno zająć tutaj "Światło, którego nie widać" Anthoniego Doerra!
Jest to fenomenalna książka, opowiadająca o dwójce młodych ludzi - Marie-Laure i Wernerze. Dziewczyna jest niewidomą mieszkanką Paryża, która z powodu II Wojny Światowej musi uciekać do nadmorskiego miasteczka Saint-Germain, aby ratować życie.
 Chłopka, z kolei jest niemiecką sierotą, która zostaje wciągnięta w wir wojny. Werner wstępuje w szeregi Niemieckich wojsk.
Losy tej dwójki nie przeplatają się prawie wcale, ale jednak mają ze sobą ścisły związek.
Książka jest naprawdę niesamowita i czyta się ją jednym tchem. Sądzę, że naprawdę dobrze można się przy niej oderwać od smutnej, jesiennej rzeczywistości.


Następną pozycją, o której warto tu wspomnieć, to "Obca" Diany Gabaldon!
Książka opowiada o Claire, która zaraz po II Wojnie Światowej udaje się ze swoim mężem do Szkocji. Tam odkrywa kamienny krąg, który przypadkowo przenosi ją w czasie o XVIII wieku.
Kobieta na własne oczy ma szansę poznać ludzi z tamtych czasów, zobaczyć jak żyli i... odnaleźć miłość swojego życia.
Jest to poruszająca książka, która wciąga umysł i serce.
Warto po nią sięgnąć nie tylko z powodu ciekawej fabuł, ale i kunsztu, jakim wykazała się autorka. Jest to naprawdę wspaniałą pozycja.
Gdy na dworze pada i jest tak ponuro, warto przenieść się w czasie i przeżyć tak wspaniałe przygody. Nie sądzicie?



Image result for sherlock holmes ksiązka
No i kolejna książka, a w zasadzie seria książek, o której nie wolno zapomnieć jesienią. Mam tutaj na myśli serię opowieści o Sherlocku Holmesie sir Arthura Conana Doyla. 
Myślę, że każdy słyszał o zjawiskowym detektywie, który potrafi rozwikłać każdą, nawet niemożliwą do rozwiązania zagadkę.
Jest to seria opowieści o mężczyźnie, który tak naprawdę z nudów rozwiązuje sprawy na przykład morderstw, których policja nie potrafi rozwiązać. Do głowy w tym momencie przychodzi mi cześć zatytułowana "Studium w szkarłacie", w której to Holmes, właśnie rozwiązuje sprawę zagadkowej śmierci pewnego mężczyzny.
Seria tych książek jest naprawdę niesamowitym pomysłem na zabicie czasu z ponury wieczór. A może dzięki nim i nam uda się rozwiązać jakąś tajemnicę?


Image result for miniaturzystka

Następną książką, która według mnie zasługuje na uwagę w tych pochmurnych dniach jest "Miniaturzystka" Jessy Burton. Poznajemy tu historię młodej dziewczyny, która wprowadza się do domu poślubionego mężczyzny. W prezencie ślubnym otrzymuje coś niespotykanego, bo domek dla lalek. Po kilku dniach konsternacji Nella postanawia umeblować podarunek.
Zatrudnia więc miniaturzystę. Jednak mebelki, które przychodzą, nie są tym czego sobie życzy. Dziewczyna otrzymuje zapowiedzi rzeczy, które dopiero mają mieć miejsce i które zmienią jej życie nie do poznania.
Według mnie ta pozycja jest zdecydowanie zbyt mało znana. Zasługuje ona na znacznie większy rozgłos,a to dlatego, że fabuła i jej wykonanie są po prostu fantastyczne. Czytałam ją właśnie jesienią i powiem szczerze, że była ona niesamowitym oderwaniem od chłodu tych niezbyt przyjemnych dni.

Image result for wszystkie jasne miejsca
Ostatnia książką w tym zestawieniu są "Wszystkie jasne miejsca" Jennifer Niven.
Jest to słodko-gorzka historia o miłości i śmierci. Śmierci brutalnej, ale w książce przedstawionej też jako pięknej.
Poznajemy tutaj dwójkę nastolatków, którzy zamieniają ze sobą pierwsze słowa na wieży, gdy chcą skoczyć.
Ostatecznie odnajdują w sobie sens swojego życia i poznają siebie samych na nowo. Zmieniają się i starają odbudować, tak bardzo zniszczone życia.
Książka jest naprawdę piękna i wartościowa, a tematyką pasuje doskonale do tego co dzieje się za oknami. Dlatego właśnie gorąco wam ją polecam na jesień.
Jest to naprawdę piękna historia, która warto poznać.





To wszystkie książki (na tę chwilę), które chcę wam pokazać i które uważam za dobre odciągacze myśli od ulewy i zimna na dworze.
Dajcie mi koniecznie znać jakie książki wy mi polecacie na tę porę roku (albo na inną). Czekam na wasze komentarz i do zobaczenia niebawem!

czwartek, 2 listopada 2017

"Wotum nieufności" Remigiusz Mróz


O czym jest książka?
Głównymi bohaterami książki jest dwójki polityków. Jednym z nich jest Daria Seyda, która wywodzi się z partii centrowej i obejmuje urząd marszałka sejmu. Drugim politykiem jest Patryk Hauer - polityka z partii konserwatywnej, będący vice przewodniczącym partii. 
Oboje postanawia wystartować w wyborach, gdy prezydent państwa postanawia zrezygnować z pełnionego urzędu. Oboje mają asy w rękawie. Seyda w czasie kampanii zajmuje miejsce prezydenta, jako osoba zastępująca głowę państwa, gdy ta rezygnuje. Asem Hauera jest żona, która organizuje wszystko za niego.
Każde z nich podczas kampanii odkrywa coś, co zaczyna chwiać cała polityką państwa.

Co mi się podobało?
Wszystko! Nie ma rzeczy, która ie przypadłaby mi do gustu. Bardzo polubiłam głównych bohaterów. Pobocznych z resztą też. Bardzo spodobał mi się temat książki jak i sposób, w jaki został on przedstawiony. Przypadło mi do gustu również dawkowanie informacji, które miało tutaj miejsce. Nie zauważyłam tego nigdy wcześniej u Remigiusza Mroza, choć możliwe, że po prostu nie zwróciłam na to uwagi.


Co mi się nie podobało?

Nic! Tutaj nie mogę powiedzieć zupełnie nic, gdyż według mnie książka okazała się być naprawdę świetna i nie mam żadnych zastrzeżeń. Jedynym problemem dla mnie jest to, że nie mogłam od razu sięgnąć po kolejny tom...



Jak oceniam pozycję?
Książkę oceniam na 10/10. Naprawdę, dla mnie okazała się ona doskonała i zauważyłam tu nowe rzeczy jeśli chodzi o twórczość autora, co tylko zwiększyło moje zadowolenie pozycją. Naprawdę brak mi słów, by opisać to jak bardzo przypadła mi do gustu ta książka i nie mogę się doczekać, aż przeczytam jej kontynuację!

Czy polecam?
Tak, polecam zdecydowanie. Szczególnie osobom, które jeszcze po twórczość tego autora nie sięgały lub osobom, które interesują się polityką. Jest ona tutaj ukazana w zupełnie inny sposób, niż każdy szary obywatel widzi ją na co dzień. Dlatego jeśli jesteś osobą, która waha się czy warto przeczytać jakąś książkę Remigiusza Mroza, to zdecydowanie na początek przygody z nim polecam ci "Wotum nieufności". I jeśli jesteś osobą, która lubi politykę, też koniecznie sięgnij po tę książkę.
Ale oczywiście polecam tę pozycję każdemu, bo naprawdę jest świetna i warto ją przeczytać! 

Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach czy też tak bardzo lubicie Remigiusza Mroza? Czy podoba wam się jego twórczość? No i oczywiście jak oceniacie "Wotum Nieufności"?

sobota, 28 października 2017

Październikowy BookHaul 2017!

Witajcie!
W ostatnim tygodniu pojawiła się u mnie paczka. W dodatku miesiąc dobiega końca, więc przyszedł czas na pokazanie co tam przybyło do mnie w tym tygodniu!
Pokaże wam moje zdobycze w kolejności chronologicznej, a teraz... ZACZYNAJMY!!!

Pierwszą moją zdobyczą w tym miesiącu była książka Remigiusza Mroza - "Wotum nieufności"! 
Kupiłam ją zupełnie przypadkowo, w Epiku za 19.90zł!
Już zaczęłam ją czytać i powiem szczerze, że naprawdę jest ciekawa. Opowiada o zawiłościach pracy polityków i problem z jakimi zmagają się rządzący.
Bardzo lubię Remigiusz Mroza i naprawdę cieszę się, że udało mi się sięgnąć po kolejną książkę tego autora.
Tak swoją drogą, gdzieś ostatnio przeczytałam, że na podstawie tej serii ma powstać serial i że już podpisano papiery w tej sprawy. Cieszycie się?





Kolejną książką jaką kupiłam jest "Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas!
Zdobyłam ją dzięki przecenom w Matrasie i kupiłam za pół ceny.
Jest to druga część serii o dworach. Pierwsza część to "Dwór cierni i róż".
Mamy tu do czynienia z Feyrą, która opuściła rodzinę i przeszła przez mur, gdzie żyją istoty niebezpieczne i fantastyczne zarazem.
Pierwszy tom bardzo mi się podobał i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi.
Lubicie twórczość tej autorki? Ja się trochę jej bałam sięgając po "Dwór cierni i róż", ale teraz już się nie martwię czy mi przypadnie do gustu!






W tym miesiącu, jak już wspomniałam przyszła do mnie paczka. Pierwszą książką z tej paczki była "Ostatnia spowiedź. Tom III" autorstwa Niny Reichter!
Poznajemy tu dalsze losy Alli i Brandina, którzy przebyli długą drogę, by być razem. Alli musiała postawić się rodzinie i zrezygnować z tego, o czym zawsze marzyła. Brandin jest gwiazdą muzyki i kochają go wszystkie nastolatki na świecie. Związek z Alli może mu bardzo zaszkodzić. Mimo tego para nie poddaje się.
Czytaliście chociaż jeden tom? Powiem szczerze, że pierwszy tom był świetny, z drugim miałam mały problem... Zobaczymy co będzie z trzecim!



Następna książka w kolejce to "Żniwiarz. Czerwone słońce" Pauliny Hendel!
Książka opowiada o Magdzie, która widzi stwory ze słowiańskiej mitologii. Dziewczyna w pierwsze części miała nie małe kłopoty, wraz ze swoim wujem, który umarł i... zbyt długo nie wraca do żywych.
Pierwszą część naprawdę pokochałam, była niesamowita!
Generalnie rzadko czytam książki polskich autorów, ale w tym przypadku jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona!





I kolejna książka, którą chciałabym wam pokazać - "Silver. Druga księga snów" Kerstin Gier!
Poznajemy tutaj Liv, która śni wraz ze znajomymi ze swojej nowej szkoły. Przypadkowo wstępuje do tajemnego kręgu, dzięki któremu może wędrować po snach innych.
Bardzo, naprawdę bardzo lubię Kersitn Gier. Jedna z jej serii sprawiła, że pokochałam książki. Mówię tu o "Trylogii czasu".
A wy co powiecie o tej autorce i w szczególności o "Silver"?





No i ostatnia książka, która się u mnie w tym miesiącu pojawiła - "Podróżniczka" Diany Gabaldon! 
Tak naprawdę, jest to najlepsza książka, jak się u mnie w tym miesiącu pojawiła. A przynajmniej najbardziej wyczekiwana.
Tutaj mamy do czynienia z XVIII-wieczną Szkocją. Poznajemy Szkotów i Anglików z tamtych czasów, ale też i osoby pochodzące z XX wieku.
Powiem szczerze, że ostatnimi czasy jest to jedna z moich ulubionych serii i najchętniej przeczytałabym ją całą jednym tchem!



No i to już wszystkie książki, jakie pojawiły się u mnie w tym miesiącu. Dawajcie mi znać w komentarzach jakie cudeńka kupiliście wy. Może coś się pokrywa z moimi zakupami? A może czytaliście coś z tego co widnieje powyżej? Czekam na wasze odpowiedzi!!!
Trzymajcie się cieplutko!

"Wundermistrz. Powolanie Morrigan Crow" recenzja

Hej, hej! Przychodzę do was dzisiaj, żeby powiedzieć kilka słów na temat książki, jaka przyjechała do mnie od wydawnictwa Media Rodzina, po...